Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 24 2018

czarnakawa
czarnakawa
8502 cc90 390
Reposted fromverschwoerer verschwoerer viahormeza hormeza

March 08 2018

czarnakawa
oppai (おっぱい) - the feeling of waiting for someone that you know that won’t come back.
czarnakawa
0980 d151 390
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamalinowowa malinowowa

February 21 2018

4575 8b6c 390

banshy:

Gásadalur by Juuso Hämäläinen

czarnakawa
6140 e03b 390
wszyscy to pragną, wszyscy do tego dążą
Reposted fromhyphaeoflove hyphaeoflove viahormeza hormeza
czarnakawa
Po prostu nie rób sobie nadziei, bo potem będzie ci przykro.
— Pierwsza miłość
czarnakawa

January 04 2018

czarnakawa
czarnakawa
W nowym roku, czasie, kiedy najsilniej czujemy, że mamy do wypełnienia pustą kartkę, chciałabym życzyć ci odwagi, byś mógł sprostać oczekiwaniom i zadaniom, jakie nad tobą zawisną, spełnić marzenia, zawalczyć o swoje dobro i szczęście, o siebie. Spokoju ducha. Zawziętości oraz siły do stawiania czoła wszystkim tym, którzy będą chcieli burzyć twoje szczęście i spokój. Szybkiego przyswojenia sztuki zdrowego egoizmu bo tylko to pozwoli ci nie stracić ani grama z poczucia twojej wartości oraz czerpania radości z małych codziennych rzeczy, aby uśmiech nie znikał z twojej twarzy. Naprawdę, - doceń poranną kawę, czas poświęcany ci przez przyjaciół, zapach nowej książki, zakupy, eksperymenty. Zrób w tym nowym roku wszystko to, czego nie odważyłeś się zrobić w poprzednim! Częściej mów "tak", mniej zastanawiaj się nad konsekwencjami i przestań, do cholery, bać się ryzyka, miłości, bólu, ran. Przestań być życiowym warzywem i zacznij korzystać z mnóstwa okazji podsyłanych przez los każdego dnia. Częściej rób to, co cię uszczęśliwia, wyrzuć z głowy i życia śmieci, toksycznych ludzi, zakończ znajomości nie mające szansy na zaowocowanie. Załóż demonom obrożę, weź je na smycz, tak jak one mają na smyczy ciebie. A co najważniejsze - bądź sobą w każdej sytuacji bo nie ma drugiego takiego jak ty!
— K. Bagieńska
Reposted fromheavencanwait heavencanwait vianergo nergo
czarnakawa
Muzyka potrafi przywołać żywe
wspomnienia, czasami tak wyraźnie, że aż serce boli.
— Haruki Murakami – Mężczyźni bez kobiet
4119 fb82 390
Reposted frombrumous brumous viahormeza hormeza
czarnakawa
Każdy czasami traci z oczu siebie samego.
— Haruki Murakami
Reposted fromImaginationMika ImaginationMika viahormeza hormeza
Siedzisz, ryczysz, rozpadasz się na kawałki. I nawet nikt o tym nie wie.

(via kaznat)

czarnakawa
Poza tym jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada cicho na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
— H. Murakami
Reposted fromcorvax corvax vianyaako nyaako
czarnakawa
- Chciałbym wiedzieć, co ci jest - powiedział. - Czy mogę Ci jakoś pomóc?
- W czym można człowiekowi naprawdę pomóc - rzekła. Odgarnęła swoje ciężkie, brązowe włosy i milczała chwilę. Widziała, iż patrzy na nią aż do bólu oczu. - Każdy musi sobie sam dawać jakoś radę - rzekła. - Cóż więcej?
— Marek Hłasko "Ósmy dzień tygodnia"

December 19 2017

czarnakawa
Nie jestem pewien do czego służy miłość, ale tak mniej więcej wydaje mi się, że do kupowania Ci świeżego chleba, gdy jeszcze śpisz, do podawania ręcznika gdy wychodzisz spod prysznica, do parzenia Ci kawy i przyjmowania za to uśmiechu, do chowania Cię pod parasolem albo w dłoniach, do niewierzenia w cellulitis, do niewidzenia zmarszczki, do słuchania z Tobą muzyki i spacerowania palcami po Tobie.
— Piotr Adamczyk
Reposted fromnilnovisubsole nilnovisubsole
czarnakawa
-Mój drogi..
-Moja droga. I Twoja droga.
Tak się szelestnie przecięły.
Śniły mi się Twoje buty obok moich.
— Wojciech Kuczok
Reposted fromnilnovisubsole nilnovisubsole
czarnakawa
Niosła obrzydliwe, niepokojąco żółte kwiaty. Diabli wiedzą, jak się te kwiaty nazywają, ale są to pierwsze kwiaty, jakie się wiosną pokazują w Moskwie. Te kwiaty rysowały się bardzo wyraziście na tle jej czarnego płaszcza. Niosła żółte kwiaty! To niedobry kolor!
Skręciła z Twerskiej w zaułek i wtedy się obejrzała. No, Twerską chyba pan zna? Szły Twerską tysiące ludzi, ale zaręczam panu, że ona zobaczyła tylko mnie jednego i popatrzyła na mnie nie to, żeby z lękiem, ale jakoś tak boleśnie. Wstrząsnęła mną nie tyle jej uroda, ile niezwykła, niesłychana samotność malująca się w tych oczach. Posłuszny owemu żółtemu znakowi losu ja również skręciłem w zaułek i ruszyłem jej śladem. Szliśmy bez słowa tym smutnym, krzywym zaułkiem, ja po jednej jego stronie, ona po drugiej. I proszę sobie wyobrazić, że prócz nas nie było w zaułku żywej duszy. Męczyłem się, ponieważ wydało mi się, że muszę z nią pomówić, i bałem się, że nie powiem ani słowa, a ona tymczasem odejdzie i nigdy już jej więcej nie zobaczę. I proszę sobie wyobrazić, że to właśnie ona, odezwała się nieoczekiwanie:
– Podobają się panu moje kwiaty?
Dokładnie pamiętam dźwięk jej głosu, taki dosyć niski, ale załamujący się niekiedy, i chociaż to głupie, wydało mi się, że żółte, brudne mury uliczki powtarzają echem jej słowa. Spiesznie przeszedłem na tę stronę, po której szła ona, podszedłem do niej i odpowiedziałem:
– Nie.
Popatrzyła na mnie zdziwiona, a ja nagle i najzupełniej nieoczekiwanie zrozumiałem, że przez całe życie kochałem tę właśnie kobietę!
— Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
Reposted fromnilnovisubsole nilnovisubsole
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl